Zupa grzybowa z lanymi kluskami
 
Dla nas zapach świąt Bożego Narodzenia to nie tylko choinka, pierniki i cytrusy. To także woń jesiennych plonów, zebranych w lesie. Zapach grzybów, który unosi się po całym domu za sprawą uszek, bigosów, barszczu a przede wszystkim zupy grzybowej pieści zmysły i pobudza apetyt przed wigilijną wieczerzą. Nasza dzisiejsza propozycja to zupa z borowików i brunatnych pieczarek. Z dodatkiem lanych klusek może stanowić idealne danie na wigilijny stół. Podczas warsztatów kulinarnych sprawdziliśmy, że smakuje nie tylko tym, którzy, tak jak my, są na wegańskiej diecie bez glutenu. Smacznego!
  • czas przygotowania: 40 minut
  • ilość: 1 garnek
Składniki:
Zupa
  • 2 dag suszonych borowików
  • 25 dag brunatnych pieczarek (jeżeli nie dostaniemy tych pieczarek, dajemy podwójną porcję borowików)
  • 15 dag marchwi
  • 15 dag pietruszki
  • 10 dag selera
  • 200 ml mleka kokosowego
  • 4 łyżki oleju
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 2 łyżki pieprzu ziołowego
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 4 liście laurowe
  • 1/2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 2 litry wody
  • sól do smaku
Kluski
  • 3/4 szklanki mąki gryczanej
  • 2 łyżki zmielonego siemienia lnianego
  • 1 szczypta soli
  • woda
Sposób przygotowania
Do miski wsypujemy suche składniki klusek, mieszamy na sucho i dodajemy wodę w takiej ilości, aby uzyskać lejące ciasto, podobne do racuchowego. Odstawiamy na bok, ponieważ siemię będzie wchłaniało wodę jeszcze przez jakiś czas. Po upływie ok. 20 minut sprawdzamy konsystencję ciasta i jeżeli chcemy robić kluski kładzione, zostawiamy ciasto bardziej gęste, a jeśli lane, to rozrzedzamy, żeby ciasto było bardziej płynne. Obrany seler ucieramy na tarce o grubych oczkach i podsmażamy na oleju wraz z liściem laurowym i zielem angielskim, gdy zacznie się przyrumieniać podlewamy sosem sojowym. Mieszamy i dodajemy utartą brunatną pieczarkę. Podsmażamy ok. 2 minuty, dodając pod koniec przyprawy i jeszcze raz mieszamy. Wlewamy do garnka wodę i dodajemy borowiki pokrojone nożyczkami w paseczki oraz marchewkę i pietruszkę pokrojone w plastry. Gotujemy ok.15 minut mieszając od czasu do czasu. Wlewamy mleko kokosowe i gdy zupa się zagotuje, solimy i bezpośrednio do niej wlewamy lub kładziemy ciasto kluskowe za pomocą łyżki. Gdy kluseczki wypłyną gotujemy jeszcze 2-3 minuty i możemy podawać.
 
 
 
 

2014-12-14 
 
 
 
 
Kawowe trufle
 
Podczas naszych kawowych eksperymentów postanowiliśmy powrócić do przepisu, który towarzyszy nam od czasu napisania pierwszej książki "Nakarmić duszę. 365 przepisów kuchni wegetariańskiej wraz z myślami na każdy dzień roku". Przepis ten wprowadziła do niej nasza bardzo bliska znajoma. Od tamtej pory wiele się zmieniło, Kasia nie jest już naszą sąsiadką, ponieważ mieszka w Londynie, a nasze trufle ewoluowały do wegańskich i bezglutenowych. Jednak, jak mieliśmy okazję przekonać się ostatnio, dobra znajomość i smak trufli pomimo upływu czasu i wielu zmian na zewnątrz, nie straciły na jakości. Wam również życzymy takich dobrych relacji z bliskimi sercu ludźmi, a także by nigdy nie zabrakło Wam ulubionych słodyczy. Przy okazji zachęcając do spróbowania trufli pachnących gorzką czekoladą i aromatyczną, świeżo zmieloną kawą. Smacznego!
  • czas przygotowania: 30minut + czas pieczenia ciastek
  • ilość: ok. 12 sztuk
Składniki:
  • 10 dag bezglutenowych kruchych herbatników (można skorzystać z przepisu na orzechowe markizy lub ciastka do tiramisu z migdałami)
  • 6 dag gorzkiej wegańskiej czekolady
  • 1-2 łyżki brązowego cukru pudru
  • 1 łyżka tłuszczu kokosowego
  • 1 łyżka mleka kokosowego
  • kilka łyżek świeżo zmielonej kawy do obtoczenia trufli
Kruszymy herbatniki w moździerzu tak, aby były wyczuwalne drobne kawałki ciastek. W rondelku rozpuszczamy czekoladę z dodatkiem mleka i tłuszczu kokosowego oraz cukru pudru. Następnie dorzucamy pokruszone herbatniki i wszystko dokładnie mieszamy. Tak powstałą sypką masę ugniatamy w dłoniach i lepimy kulki póki jest jeszcze ciepła. Każdą z kulek wrzucamy i obtaczamy w miseczce z kawą i obtaczamy ją. Trufle najlepiej smakują, gdy serwujemy je po schłodzeniu.
 
 
 
 

2014-12-07 
 
 
 
 
Jesienna zapiekanka makaronowa
 
Jesienne chłody to odpowiedni czas na dania rozgrzewające, pieczone, trochę cięższe, bogatsze np. w makaronowe węglowodany. Dobry makaron kukurydziany idealnie komponuje się z dynią, na którą cały czas jest sezon. Do tego trochę smaków z Maroko oraz odrobina dobrze doprawionego sosu, wegańskiego sera i można wstawiać do piekarnika. Smacznego.
  • czas przygotowania: ok. 40-50 minut
  • ilość: kilka porcji
Składniki:
  • 25 dag makaronu kukurydzianego
  • ½ kg dyni
  • 25 dag wegańskiego żółtego sera
  • 400 ml śmietanki sojowej
  • 5 marynowanych limonek lub 4 łyżki kaparów
  • ok. 150 ml marynaty z limonek lub kaparów
  • Ok. 500 ml wody
  • 1 łyżeczka curry
  • ¾ łyżeczki czarnego pieprzu
  • ½ łyżeczki suszonego rozmarynu
  • ½ łyżeczki suszonego tymianku
  • ½ łyżeczki zmielonej gałki muszkatołowej
  • Sól do smaku
Sposób przygotowania:
Dynię kroimy w plastry, usuwamy z nich pestki i obieramy ze skórki. Następnie kroimy ją w paski i wrzucamy do miski z makaronem. Marynowane limonki wyjmujemy z marynaty również kroimy ja w cienkie paski i dorzucamy do dyni i makaronu. Jeśli nie mamy limonek to możemy użyć kaparów. Wszystkie składniki mieszamy i przekładamy po trochu do naczynek do zapiekania. W osobnej misce mieszamy wodę, marynatę z limonek lub kaparów, a także śmietankę sojową z przyprawami, dorzucamy wegańskiego sera, który wcześniej utarliśmy na tarce o dużych oczkach. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą mieszamy i nalewamy na wierzch do naczynek. Przykrywamy powierzchnię suchych składników. Sos ścieknie na dół, a ser zostanie u góry, więc doskonale się zapiecze w piekarniku, w którym będzie przez ok 30-40 minut. Naczynia żaroodporne wkładamy do piekarnika i nastawiamy go na 180 stopni. Pieczemy aż makaron będzie miękki, a ser pięknie przypieczony. Smacznego!
 
 
 
 

2014-11-30 
 
 
 
Contact
Events
Partners
Publications
Media
PL | ENG