251. „Wegańskie i bezglutenowe placki ziemniaczane”

Pobierz PDF

Pora najwyższa podzielić się z Wami przepisem na nasze wegańskie i bezglutenowe placki ziemniaczane. Mamy nadzieję, że zasmakuje Wam nasza wersja. Z czym jada się placki ziemniaczane w Waszym rodzinnym domu? PS. Nie zapomnieliśmy oczywiście o angielskiej wersji odcinka z napisami od Translalab.

Składniki:

Czas przygotowania: 40 minut
Ilość: 3 porcje

Składniki:

  • 50 dag obranych ziemniaków
  • 1/2 szklanki mąki ryżowej
  • 1 łyżka mielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/2 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

Umyte i obrane ziemniaki ucieramy na tarce o grubych oczkach. Następnie dodajemy do nich sól, pieprz i mieszamy. Dosypujemy siemienia lnianego i mieszamy jeszcze raz. Siemię powinno pochłonąć część soku z ziemniaków. Dodajemy mąkę ryżową, jeszcze raz mieszamy i sprawdzamy czy ciasto ma odpowiednią konsystencję. Jeżeli jest zbyt rzadkie dodajemy jeszcze odrobinę mąki ziemniaczanej. Rozgrzewamy olej, wykładamy łyżką ciasto na patelnię i lekko rozpłaszczamy formując w ten sposób placki. Smażymy z obu stron na złoty kolor. Podajemy z tym, z czym lubimy najbardziej. My lubimy je najbardziej w towarzystwie leczo, sosu grzybowego lub pomidorowego. Smacznego i na zdrowie!

6 komentarzy dla "251. "Wegańskie i bezglutenowe placki ziemniaczane""

  • comment-avatar
    Marta & Peter 11 października 2018 (16:21)

    A dzisiaj placki ziemniaczane, czemu nie! Ale żeby w ogóle podejść do tematu, zaczęłam od nabycia porządnej patelni, ta którą miałam dotychczas skutecznie zrażała mnie do smażenia placków czy naleśników. Ale do rzeczy…
    Nie miałam mąki ryżowej, więc dodałam gryczaną – trochę z obawą, ale placki wyszły chrupkie, smaczne, także śmiało można smażyć na tej mące. Do masy dorzuciłam 1 x utartą marchew i małą cebulkę – bo tak jadało się w moim domu 🙂 Zwyczajowo do placków przygotowuję jeszcze sos, ponieważ jadamy je na słono/ostro – dzisiaj zrobiłam curry ze świeżymi kawałkami brokuła i cukinii (wyciągnięte prosto z ziemi). Tak podane placki są obłędne, a bogactwo aromatów przyjemnie rozchodzi się po kubkach smakowych. Dziękuję za kolejną inspirację.

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 11 października 2018 (16:32)

      Najbardziej uwielbiamy te chwile, gdy okazuje się, że nasze przepisy są tylko inspiracją do dalszej twórczości kulinarnej. My również dziękujemy za inspirację.
      Pozdrawiamy serdecznie, jola i mirek

      • comment-avatar
        Marta & Peter 11 października 2018 (20:46)

        Fajnie, że jesteście i działacie – tak trzymać! A ja już myślę o kolejnych Waszych przepisach, tym bardziej, że jesień napawa takim kulinarnym optymizmem i chęcią na nowe smaki. Będzie jakiś hummus i na pewno makaron grzybowy. Na łączach 🙂
        Pozdrowienia, Marta & Peter

        • comment-avatar
          Atelier Smaku 11 października 2018 (22:54)

          Dziękujemy. Jesień wzmaga apetyt, a urodzaj owoców i warzyw, kreatywność. W tym tygodniu będzie kawowy budyń z pieczoną dynią 🙂 Pozdrawiamy gorąco!

  • comment-avatar
    Viola 10 listopada 2018 (17:37)

    Z pieca też są mega chrupiące i z niewielką ilością oleju koko na papierze i na placuszku..
    Uściskowuję z Londynu 🙂

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 10 listopada 2018 (19:17)

      Super, będziemy testować 🙂 Pozdrawiamy gorąco z Orłowa z warsztatów „Rozgrzewające zupy”

Dodaj opinię

Twój adres email nie będzie opublikowany