31. „Naleśniki na słodko”

Pobierz PDF

Dzisiaj przepis, o który proszono nas kilkakrotnie – najprawdopodobniej ze względu na dzieci, które uwielbiają <a href=”https://ateliersmaku.pl/sklep/23-nalesniki”>naleśniki</a> (zwłaszcza te na słodko). Być może, także ze względu na to, że trzeba trochę inaczej podejść do tematu w przypadku <a href=”https://ateliersmaku.pl/sklep/23-nalesniki”>naleśników</a>  bezglutenowych. Jest to bardzo prosta receptura, jeśli jednak nie dodajemy mąki pszennej, która jest kleista, a także jajka, które także spaja ciasto, musimy dać coś w zamian. Etap eksperymentowania mamy już dawno za sobą, więc chętnie dzielimy się naszym przepisem, nie tylko z zagubionymi mamami, które właśnie dowiedziały się, że ich dziecko jest na diecie bezglutenowej, bezlaktozowej lub bezjajecznej, ale także z myślą o tych, którzy po prostu lubią wzbogacać swoją dietę o inne gatunki mąki. Oczywiście naleśniki te można podawać również na słono z różnymi pastami i warzywami. Wszystko oczywiście zależy od indywidualnych upodobań. Smacznego!

Składniki

Czas przygotowania: ok. 30 minut
Ilość: ok. 10 sztuk

Składniki

  • 35 dag mąki gryczanej
  • 25 dag mąki ziemniaczanej
  • 10 dag zmielonego siemienia lnianego (6 łyżek)
  • 600 ml wrzątku do siemienia lnianego
  • woda do uzyskania konsystencji ciasta racuchowego
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki oleju
  • krem czekoladowo-orzechowy
  • konfitura malinowa
  • owoce do dekoracji

Sposób przygotowania

Zmielone siemię lniane zalewamy wrzątkiem, miksujemy i odstawiamy na bok do wystygnięcia. Gdy siemię przestygnie dodajemy sporą szczyptę soli, mąkę ziemniaczaną i mąkę gryczaną, 2 łyżki oleju i ponownie miksujemy na jednolitą masę. Dodajemy więcej wody, pamiętając, że ciasto ma mieć konsystencję lejącą, tak, aby rozpływało się po rozgrzanej patelni. Nabieramy na łyżkę wazową ciasta, wylewamy na środku rozgrzanej teflonowej patelni i rozprowadzamy okrężnym ruchem płaską, drewnianą łopatką lub łyżką, którą nalewaliśmy ciasto. Gotowe naleśniki podajemy z kremem czekoladowo-orzechowym lub konfiturą i owocami.

6 komentarzy dla "31. "Naleśniki na słodko""

  • comment-avatar
    Jola M. 16 lipca 2018 (19:02)

    Dzień dobry. Czy w tym i innych przepisach mogłabym mąkę ziemniaczaną zamieniać na mąkę z tapioki( nietolerancja)?
    Pozdrawiam.Jola M.

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 16 lipca 2018 (23:47)

      Tak, oczywiście, mają podobne właściwości, być może trzeba będzie trochę poćwiczyć, ale na pewno da radę, a metodą prób i błędów dojdzie się do perfekcji 🙂 Pozdrawiamy, jola i mirek

  • comment-avatar
    Maria 8 listopada 2018 (17:27)

    Drodzy Jolu i Mirku, moje dzieci zażyczyły sobie takich właśnie naleśników i choć w smaku wyszły dobre, to okropne zn ich sztywniaki i grubasy – co zrobiłam nie tak?

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 9 listopada 2018 (01:12)

      Ciasto powinno być dość rzadkie, powinno się smażyć naleśnika na pierwszej stronie dość długo, aż zaczną odchodzić brzegi, a całość już dość dobrze odparowała. Wtedy powinno być dobrze 🙂
      Pozdrawiamy gorąco.

  • comment-avatar
    Marta & Peter 1 stycznia 2019 (18:08)

    Najserdeczniejsze życzenia wszelkiej pomyślności i zdrowia w nowym roku. Spróbowałam dzisiaj Waszego przepisu z pewną dozą zwątpienia, bo często wychodzą sztywne albo nie chcą odkleić się od patelni. Do tego celu użyłam innej niż zwykle patelni – na której można smażyć na sucho i…uffff wyszły miękkie, delikatne i puszyste 🙂
    A więc jakość patelni ma ogromne znaczenie i warto zainwestować w dobry sprzęt!
    Bardzo dziękuję i wracam do smażenia ostatnich naleśników 🙂

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 1 stycznia 2019 (18:12)

      Dziękujemy pięknie i również życzymy tego, co w życiu człowiek za najlepsze uważa. Z tymi naleśnikami i patelnią to fakt. Warto zainwestować. Pozdrawiamy i cieszymy się, że przepis sprawdził się nie tylko w naszej kuchni 🙂

Dodaj opinię

Twój adres email nie będzie opublikowany