189. „Sernik truskawkowy”

Pobierz PDF

Zanim skończy się sezon na truskawki, zapraszamy Was na wegański i bezglutenowy sernik, którego nie trzeba piec. Zatem dziś raw food na słodko w kuchni programu Atelier Smaku, również po angielsku z napisami przygotowanymi przez Translalab.

Składniki

Czas przygotowania: ok. 20 minut + czas stygnięcia
Ilość: 1 blaszka

Składniki - Spód

  • 15 dag żurawiny
  • 10 dag wiórków kokosowych
  • 5 dag tłuszczu kokosowego

Składniki - Wierzch

  • 20 dag orzechów nerkowca
  • 20 dag truskawek
  • 15 dag tłuszczu kokosowego
  • 10 dag ksylitolu
  • 100 ml mleka kokosowego
  • sok z 1 cytryny
  • bita śmietana do dekoracji (z przepisu nr 18 na tartę czekoladową)

Sposób przygotowania

Orzeszki nerkowca moczymy na noc, ponieważ będą nam potrzebne do przygotowania wierzchu sernika. Żurawinę przelewamy wrzątkiem, następnie miksujemy ją z dodatkiem tłuszczu kokosowego o temperaturze pokojowej, dorzucamy wiórki kokosowe i jeszcze raz miksujemy. Tak przygotowaną masę przekładamy do tortownicy wyłożonej pergaminem. Ugniatamy spód o jednakowej wysokości. Odlewamy wodę z orzeszków nerkowca, miksujemy na gładką masę, dodając w trakcie sok z cytryny i mleko kokosowe. Po czym dodajemy ksylitol i truskawki, całość miksujemy dokładnie. Na koniec dorzucamy tłuszcz kokosowy o temperaturze pokojowej i jeszcze raz mieszamy. Smacznego i na zdrowie!

2 komentarze dla "189. "Sernik truskawkowy""

  • comment-avatar
    Marta 20 czerwca 2018 (07:36)

    Ksylitol, niestety, jest dla mnie niezjadliwy… Nawet mała ilość powoduje sensacje przewodu pokarmowego. Poza tym – ileż to kosztuje! Może lepsza byłaby stewia? Zresztą, zwykły cukier (buraczany) to przecież też naturalny produkt, co prawda nie rośnie sobie na polu, jest produktem, ale większość tych „naturalnych” składników z wegańskich przepisów to również produkty, pzretworzone, uzyskane, zrobione z tego, co rośnie. Tłuszcz kokosowy sobie nie rośnie na palmie…

    • comment-avatar
      Atelier Smaku 24 czerwca 2018 (07:45)

      No właśnie, to była wersja dla „wyznawców” ksylitolu, ale oczywiście każdy może słodzić czym chce. Dla nas osobiście posmak stewii jest niefajny i wyjątkowo trudny do przykrycia czymkolwiek, dlatego najchętniej stosujemy dobry cukier trzcinowy, a ostatnio zakochaliśmy się w cukrze z kwiatów kokosa. Jest niestety drogi, ale cukru używamy wyjątkowo niewiele na co dzień, więc z torbami nie pójdziemy z tego powodu akurat 😉

Dodaj opinię

Twój adres email nie będzie opublikowany